Na wstępie zaznaczam, że Ola ma dzi¶ urodzinki, więc. Niech ¶wiat się do Ciebie u¶miecha, gwiazdy niech Ci rzuc± prezenty, a ptaki za¶piewaj± ¶liczn± piosenkę!
Dzi¶ dzień był ciekawyyyy. Na pierwszej lekcji pisałam sprawdzian dyrektorski, nie wiem po co się uczyłam, był taki żało¶nie prosty. Potem wyszli¶my do jakiej¶ biblioteki, jedyne co uratowało ten wspaniały wypad to chłopaki, uwielbiam jak się wygłupiaj± i ¶miej±, od razu poprawia mi się humor wtedy. Wrócili¶my do szkoły na dwie lekcje. Została nas 6. Byłam przy tablicy na matmie i zarobiłam plusa! Łazili¶my po szkole, wygłupiali¶my się. Było fajnie. Na plastyce rysowali¶my swoje karykatury, haha, nie skomentuje tego! Geniusz. PóĽniej pogadałam sobie z koleżank± i wychodzi na to, że to Charles j± rzucił. Nie powiem, żebym się nie cieszyła, ale w sumie - teraz mi to lata.
Pan X ładnie dzi¶ wygl±dał i cieszę się, że obserwował mnie gdy miałam "pompunię" (haha, kocham was chłopaki!) z przyjacielem i dziewczynami.
W sumie, cieszę się że dzi¶ poszłam do szkoły! W końcu jaki¶ dobry dzień.